Witajcie Linuxa uzywam od dwoch lat (rozne dystrybucje) i nigdy nie mialem z nim problemow. Ale od jakiegos miesiaca (zbieglo sie to z zalozeniem przeze mnie sdi) co jakis czas musze system reinstalowac. Mianowicie wyskakuja bledy w stylu inode #nr has invalid entry offset 0!=0, informacje, ze katalogi nie sa podpiete do inodow i ogolnie system sie kopie. Nie jest to globalne, ale jakies losowe regiony dysku (przynajmniej wydaje mi sie, ze losowe, inody sa za kazdym razem inne. Moja konfiguracja sprzetowa to: athlon 1GHz, 256 ramu, geforce, hdd quantum fireball lct20 40GB oraz dvd lg. Jesli chodzi o system, to debian 2.2.r4 w najaktualniejszej wersji instalowany przez siec wspoldzielacy dysk z winda (pod winda nie ma problemow), bootowany przez lilo z mbr, kernel 2.2.19 spatchowany wszystkimi stabilnymi poprawkami jakie znalazlem, firewall przez ipchains blokujacy wszystko co nie jest odpowiedzia na moje polaczenie, za nim snort, ktory nic nie wykrywa. xinetd zastartowany tylko raz jak komus udostepnilem maszyne, sshd wylaczone. Fsck nie wykryl badblockow na dysku.
Czy ktos sie spotkal moze juz z takim problemem? Bylbym wdzieczny za informacje, jakie moga byc przyczyny takiego dzialania, czy mozna to skutecznie naprawic i jak sie przed tym bronic. Z gory dziekuje Jaroslaw Postawa [EMAIL PROTECTED]

