Sa dwa komputery. Kazdy ma lokalne dyski twarde oraz podlaczone na sztywno wszystkie zasoby drogiego komputera za pomoca NFS v2. Rozne programy co jakis czas odwoluja sie do zasobow na nfsach (df wywolywane z crona). Jeden z komputerow zostaje odlaczony od sieci. Tworzy sie cala masa procesow, ktore wisza i czekaja na ozywienie sie nfs-a. Ale nfs nie wstanie. Co wtedy zrobic? kill -9 nie zabija wiszacych procesow umount -f nie odmontowuje zasobow. ##### Cannot MOUNTPROG RPC: RPC: Port mapper failure - RPC: Timed out umount2: Device or resource busy umount: /home/ftp/dane: device is busy #####
Co zrobic? Bo ze 300 procesow udalo mi sie skilowac, ale pozostale 100 wisi i nie chce odwisnac. No jest jeszcze oczywiscie ze 100 "normalnych" procesow jeszcze. pozdrawiam -- mirek

