> Jak podają anonimowe źródła, przepowiedziano, że debianek napisze: > > [...] > > jutro pomecze troche o to lilo bo mi > > sie nie chce ciagle z dyskietki bootowac, a opcja z przepinaniem dyskow > > odpada z powodu po pierwsze niedostepnosci pudla ..(mam je niezle ukrte) > > oraz gaszczu kabli jaki w nim panuje (wzystkie tasmy mam wykorzystane, a > > akurat odległosci pomiedzy dyskami sa takie ze zamienienie wtyczek miedzy > > nimi wiaze sie ze zmiana polozenia calego dysku .... a to by juz byla > > przesada zeby do uruchomienia systemu w ktorym ponoc "wszystko" da sie > > zrobic bylbym zmuszony do takiej ekwilibrystyki:) > > Nie jest to debianowy problem[*], ale niech będzie; tu podpowiedź: > > disk=/dev/hdc bios=0x80 > > (czyli że dysk widziany przez Linuksa jako hdc - zwykle master na drugim > kontrolerze na płycie) przy starcie będzie widziany przez bios jako > startowy. > > Więcej w Hard-Disk-Upgrade Mini-Howto i w manie do lilo. > > Pozdrawiam > > [*] w "wąskim sensie" :>
.... wiem wiem ... dzis z rana sam doszedlem ze zle kombinowałem z tymi dyskami i to jak wspomniales nie chodzilo o debiana... jeszcze musze to przetrawic .... a narazie zrobilem doktorat ze zworkologii i mam teraz debiana na kluczyk ... bo debianowy dysk mam w kieszeni j jak go wkladam to mi nie widzi windowsowskiego i odpala mi z kieszenia jako master .... chodz prawde muwiac to odpalal bo teraz znowu przesatal ... przy starcie kompa bios nie widzi windowsowskiego tylko tego z debianem jako master, ale zeby mi debian "poszedł" to tak czy owak musze z windowsowskiego zasialnie odpiac??!! ... a ja nie wiem dlaczego, skoro i tak go nie widzi???!!!! .... podsumowujac sytuacja wyglada tak: jak wypne zasilanie z "windy" jest ok .... jak nie to znowu mi wypluwa 01 01 01 01 itd!!! pomimo ze bios widzi dokladnie to samo!!! ... na razie wezme i poczytam to mini-howto ... i sie moze podedukuje ..... dzieki

