W Polsce ważne jest mieć dowód zakupu, bez tego to oprogramowanie jest kradzione - nie ważne czy jest bezpłatne, czy nie.
Słyszałem kiedyś przypadek wyceny X-Windows i StarOffice dokładnie w kwotach odpowiadających Windows 2000 i MS Office - jesli dobrze pamiętam chodziło o podstawę do zapłaty podatku VAT. Urzędnicy robią tak jak uważają za stosowne - a większości się nawet nie śniło o Linuxie. Warto więc mieć jakiś paragon do "zakupionego" z gazetą - Linuxa. Pozdrawiam Maciej Matwiejszyn

