> >Formatowanie niskopoziomowe było niezbyt dobrym pomysłem, można w ten > >sposób sporo napsuć. Najlepiej robić to w absolutnej ostateczności, > >a miałeś przecież dowód że dysk jest OK (instalacja XP).
> Po sformatowaniu niskopoziomowy "coś" się zmieniło - cfdisk nie mógł > nawet dobrać się do dysku, wcześniej mógł ale odczytywał błędne > parametry. Jednak instalować xp próbowałem już na sformatowanym dysku i > poszło bez problemu. Co mogłem zepsuć i jak to naprawić? ech. kontrolery adaptec niestety montowane w HP sa po prostu podle. ja wogole nie mam zaufania do adaptecow. zdarza sie tak, ze bios tego kontrolera sam sprawdza uklad partycji, i dopiero wtedy proponuje geometrie. poza tym adaptec w coraz to nowych modelach kontrolerow ciagle ingeruje w protokol kontroler-procesor. nie mam zielonego pojecia po co, chyba tylko po to zeby bylo trudniej. no i zawsze trzeba czytac dokumentacje do kernela, czy jest wsparcie do jakiegos tam adapteca. nawet jak jest, czesto odpalenie konczy sie fiaskiem. mozna ewentualnie przejrzec strony adapteca lub HP. poza tym kontrolery adaptec wg. mnie maja bardzo podla wydajnosc. juz wole byle jakiego DPT (kto teraz kupil te firme), ktory bez ramu na pokladzie potrafi pracowac wydajniej niz adaptec z ramem. na bazie kontrolerow DPT taki compaq (teraz HP) robi kontrolery SCSI, takze macierzowe. z adaptecem nie ma to zadnego porownania, kiedy nawet serwer pentium66 nie da sie zatkac poprzez siec 100Mbit, przy dosyc niskim zuzyciu mocy procesora na poziomie 60%, przy calkowitym wypelnieniu pasma na kanale SCSI. to chyba o czyms swiadczy. podsumowujac. jesli mialbym sie bawic z scsi na adaptecu, to juz wole ideka na udma133. jak na teraz to czeka cie sciagniecie zrodel kernela 2.4.22 , i wczytanie sie w doce czy jest support do kolejnego kretynskiego kontrolera adaptec. znik.

