On Thu, 8 Jan 2004, Adrian Siemieniak wrote: > On Thu, 08 Jan 2004 10:18:55 +0100 > Mikołaj Menke <[EMAIL PROTECTED]> wrote: > > > Taki oto link dostałem: http://www.theinquirer.net/?article=13420 > > Komentarze, przemyślenia i polemika mile widziana. > Tu nie ma co patrzec na dziury (w liczbie debiana) - gdyz sa tam liczone > poprawki do wszystkich pakietow (to tak jak by liczyc poprawki do calego > softu dla windows'a). > Choc musze przyznac ze od poprzedniego roku Debian coraz bardziej i > bardziej sie pograza...
rzeklbym raczej "debian ma coraz wiecej i wiecej pakietow", czyli sila rzeczy tez i bledow. z pogarszaniem tez nie jest tak. wersja stable na dzien dzisiejszy faktycznie jest przestarzala. autorzy softu napisali nowe wersje w ktorych usuneli bledy, i ........ powstaly nowe. w kazdym razie jak to zawsze bywa, stare wersje softu sa stopniowo porzucane. jest to normalna kolej rzeczy. po stabilizacji sarge sytuacja sie odwroci, czyli bedzie walka z nowymi bledami, z czasem znowu dojdziemy do stanu podobnego jak jest teraz. > Pomijajac koszmananie dlugi czas wydawniczy (nie ma tlumaczenia ze > trzeba cos poprawic - po prostu jak widac metoda zawiodla i trzeba ja > zmienic) chyba nie czytujesz wiadomosci tygodniowych :) bylo zebranie developerow. przyjeli nowe zasady generowania pakietow, co powinno skrocic czasy wydania. zreszta zobaczymy jak to wyjdzie. problem z debianem jest tez taki, ze jest ciagly niedobor developerow, co jest nastepstwem wlaczenia do debiana calej masy softu. a jak nie ma w kim wybierac, to developerami staja sie ludzie gorzej wykonujacy zadania. mam nadzieje ze to sie w koncu zmieni, zwlaszcza ze debian ma byc dofinansowany przez rzad niemiecki ze wzgledu na jego wprowadzenie do administracji publicznej. a co do xfree masz racje. ja musialem w stable korzystac z paczek "remake", w dodatku musialem apt zmusic, aby sie nie wydzieral o nowe paczki z sida. ale taki po prostu jest los wersji stable. > Coraz bardziej trace "zaufanie" do debiana - ale niestety nie ma > konkurencji ;)) (wiem - brzmi smiesznie, ale przyzwyczajenia gora) nie ma, oj nie ma. jedyna calkowicie niekomercyjna dystrybucja, ktora ma tak potezny mechanizm zarzadzania paczkami. znik.

