Witajcie, >> btw. nurtuje mnie pytanie - skad wziales tekst "sól" ? > moje własne tłumaczenie słownikowe, a jak nazwałbyś to po polsku? > nie jestem zbytnim purystą językowym, ale staram się posługiwać językiem > ojczystym i zamiast sorry pisać przepraszam :) np.
tesh jestem za uzywaniem jezyka polskiego - ale nie za wszelka cene. Zwlaszcza w informatyce gdzie prowadzi to raz dwa do roznego rodzaju absurdow i niejednoznacznosci. MSZ : Sa po prostu terminy ktorych sie nigdy nie tlumaczy. [MSZ - moim skromnym zdaniem :P ] nawiasem salt to rowniez "dowcip" :] dobra, nie ma co wiecej dywagowac, wyjechalem z tym "hehe", wiecej nie bede, sorki jesli Cie to ugryzlo. Milego dnia :) EOT. -- Pozdrawiam, Marcin.

