Grzegorz Krugły wrote:
Jacek Kawa napisał(a):
A jaki to ma niby sens żeby tworzyć programy do uaktualnienia BIOSu
(kontrolującego sposób funkcjonowania komputera na najniższym niemal
poziomie),
a działające pod wielozadaniowym systemem operacyjnym, w trybie
chronionym?
To jak regulować i czyścić hamulce jadąc po górskich serpentynach.
Masz rację że to trochę bez sensu, nie mniej np. do mojej płyty głównej
(marki Gigabyte) jest program pod WindowsXP, który pozwala zapdejtować
BIOS. Być może wykorzystano fakt, że na płytach Gigabyte'a BIOSy są dwa
- główny i zapasowy; nie sądzę jednak by w najbliższym czasie podobny
programik powstał dla Linuxa.
do mojej mobo marki epox tez jest dolaczony takowy programik co umoziwia
update biosu (czyli nadpisanie pamieci CMOS plyty glownej, malo tego ten
programik potrafi pobrac najnowszy bios z strony producenta i go
zaktualizowac samoczynnie) i nie jest to zalezne do dualbiosu tylko od
producenta plyty i tego jakie oprogramowanie dolaczy i jakie "bajery"
dozuci na mobo. prawdopodobnie wszystkie nowe plyty szanujacych sie
producentow beda mialy dolaczane w/w programy zeby ulatwic uzytkownikowi
update biosu a tym samym zmniejszyc ryzykowanosc takiej operacji
(aczkolwiek wole zrobic update z fdd gdyz mam wieksza pewnosc ze kom sie
nie zawiesi :D)
pozdro
--
| Dariusz [LocK] Łuksza
| www: lock.lotsofshells.net
| mail: [EMAIL PROTECTED]
| jabber ID: [EMAIL PROTECTED]
| P.S. Przepraszam za ewntualne bledy ortograficzne :>.