Witam.Mam awarię serwera (Debian 6.04). Na wszystkich konsolach tekstowych
prawie nieustannie lecą komunikaty typu:Dropping: IN=eth1 OUT=MAC= ... SRC= ...
DST=... LEN=..'eth1' to jego wyjście. Po 'SRC' jest adres mojej sieci i
zmieniające się numery komputerów z tej sieci.Po 'DST' jest albo adres mojej
sieci z ostatnim członem '127', albo '255.255.255.255'.Odpięcie kabla
sieciowego przerywa potok komunikatów.Wydaje mi się, że jest to jego awaria,
ponieważ drugi serwer z identycznym systemem podpięty do tego samego switch'a
nic nie pokazuje. Pingi z tego drugiego serwera na kilka numerów wyświetlanych
po 'SRC' pozostały bez odpowiedzi.Wreszcie na uszkodzonym nie udaje się
zamontować zewnętrznego dysku (sygnalizuje "Unhandled error code ... unable to
read superblock ... mount: wrong fs type, bad option, bad superblock on
dev/sdb1 ...), który na drugim serwerze montuje się i czyta bez
problemów.Uszkodzony to serwer www. Od strony użytkowników wydaje się działać -
pokazuje swoje strony, można się z nim połączyć przez putty i działać, kopiować
między nim a stacją roboczą np. przez WinSCP.Mam podejrzenie nie poparte żadnym
dowodem, że może to być sprawa pamięci. Kilka miesięcy temu na tym serwerze
uległa uszkodzeniu jedna z partycji tak, że nie udało się jej naprawić.
Złożyłem to na karb dysku i zainstalowałem system na innym. Starego niestety
nie przetestowałem.Podstawowy problem polega na tym, że przydałoby się, aby
serwer działał dla użytkowników przynajmniej przez kilka dni (pewna terminowa
sprawa).Stąd pytania:a/ czy na podstawie tego opisu można podać najbardziej
prawdopodobne powody awarii?b/ co byście doradzali: odczekać te kilka dni
licząc że nic gorszego nie nastąpi, czy jednak działać już teraz, chociaż np.
po restarcie może być jeszcze gorzej?Z podziękowaniem za wszystkie uwagi,L.
Pańkowski