Andrzej Borzyszkowski wrote:
> On Mon, 12 Mar 2001, Paweł Stołowski wrote:
> Cytuję: ,,oxford
>                     A BibTeX style of citations for the humanities.''
Dziękuję, sprawdzę.

>PS> Zastanawiam się obecnie, jak rozwiązać sprawę przypisów.
>
> Z dalszego listu wynika, że chodzi nie o przypisy (\footnote) ale o
> zaznaczanie pozycji bibliograficznych (\cite).  [...]
Dokładnie. Do "przypisów" danego rozdziału powinna trafić pełna informacja
o zacytowanej pozycji (autor, tytuł, rok, strona) - ale tylko przy
pierwszym cytowaniu; potem "ibidiem, strona".
W bibliografii na końcu pracy ma być natomiast wykaz wszystkich
cytowanych pozycji, ale już bez numerów stron.

> dalekie od opisanych dalej wymagań.  By je zaimplementować trzeba mieć w
> ręku i style bibtex-owe generujące w różnej formie bibliografie i style
> LaTeX-owe do zastępujące prostackie \cite.
Widzę to tak, że \cite powinno obsługiwać/wymagać dwóch parametrów:
{etykieta_pozycji}{strona}. BibTeX numery stron ma zakodowane razem z
pozycją w bibliografii, co powoduje, iż kolejne cytowanie danej pozycji
wymaga utworzenia dla niej osobnego rekordu w bib, nie wspominając już o
absurdalnych, powtarzających się wtedy rekordach "ibidiem".
\cite{pozycja}{strona} powinno więc:
-wstawiać kolejny numerek w tekście
-pobierać dane określonej pozycji z bibliografii (BibTeXa?) na podstawie
etykiety oraz
-zapisać w jakimś pliku zewnętrznym albo pełne dane o tej pozycji
(cytowana po raz pierwszy) albo skrócone (ibidiem, tenże, itp.).
Stworzony plik byłby włączany na końcu rozdziału.

Tu rodzą się pytania:
-o pisaniu własnych makr i funkcji w TeXu wiem niewiele. Czy powyższe
zadanie (tzn. śledzenie odwołań do pozycji bibliograficznych) można
zrealizować tylko w TeXu (pisząc własne funkcje) czy konieczne będzie
stworzenie zewnętrznego narzędzia (np. w Perlu), tak jak to jest z
BibTeXem ?
-jak w TeXu dopisać coś do pliku .aux lub własnego, tymczasowego?
Generalnie, napisanie w Perlu czegoś, co wykonywałoby śledzenie odwołań
nie wydaje się być trudne. Niestety, zbyt słabo znam TeXa, by wszystko
połączyć w całość i - co chyba jeszcze trudniejsze - stworzyć coś, co
będzie w miarę elastyczne (modyfikowalne dla potrzeb innych). A może
ktoś (jakiś TeXpert ;)) byłby zainteresowany kooperacją?

> Podejrzewam, że wielu magistrantów politologii jakoś swoją pracę
> napisało, po czy kontakt z TeX-em się urwał i nie dowiedzieliśmy się
Obawiam się jednak, że prym wiódł (i wiedzie) - szczególnie wśród
humanistów - word. W każdym razie nie znam nikogo (w środowisku
studentów politologii), kto choćby słyszał o TeXu/LaTeXu...

> jakie narzędzia były skuteczne.  Ninejszym apeluję do kolegi, by zeznał
> publicznie i potomności, do czego doszedł.
Tak uczynię ;)

Jak na razie wiem, że w razie, gdy nie znajdę żadnego pakietu, który
zaspokoi moje wymagania (i nie napiszę niczego sam), mogę poratować się
pakietem 'endnotes', który działa podobnie jak \footnote, tyle że
umieszcza przypisy na końcu rozdziału. Tyle, że wtedy porządek w takich
przypisach (i synchornizację z bibliografią) będę musiał utrzymywać
ręcznie. A to koszmar (po coś w końcu są te komputery :->).

Pozdrawiam,

yogin

--
___________________________________________
Linux User #165389 ICQ #47602612 .Bydgoszcz

Odpowiedź listem elektroniczym