Dariusz Borkowski <[EMAIL PROTECTED]> pisze:
> 2.    .tex (pslatex, hyperref z driverem pdflatex) -> PDFLATEX -> .pdf
>     EFEKTY:
>     - w rysunkach z Corela bitmapowe fonty (reszta jest wektorowa),
>     - brak plikow bb dla obrazkow w formacie JPEG, obrazki wychodza zle
> przeskalowane,
>     - plik PDF ma ok 5 MB.
>     PYTANIA: j.w.

Ja zawsze stosuję tę drogę. pdflatex wstawia jpgi w takiej postaci, w
jakiej mu się je poda. Dzięki temu można o formacie i rozdzielczości
każdego obrazka zdecydować osobno. Jeżeli obrazki mają zbyt dużą
rozdzielczość, polecam program convert z pakietu ImageMagic, umożliwia
praktycznie wszelkie możliwe konwersje i operacje z linii poleceń, co
pozwala na obróbkę wsadową. Gorzej jest z ilustracjami wektorowymi.
Tutaj najczęściej posługuje się programem epstopdf, który generuje PDF-y
z prawidłowym bounding boxem. Niestety z polskimi literami może być
różnie, ja nie używam Corela, więc nie podpowiem jak postępować z jego
plikami. W moim przypadku wystarcza program ogonkify, który jest
standardowym wyposażeniem Linuksów.

Co do wielkości obrazków, to zawsze wstawiam w kodzie jeden wymiar i
keepascpectratio, wtedy mam gwarancję, że nie powinno być problemów.

Michał

--
[EMAIL PROTECTED]                         tel.:(0 602) 799 257
Warszawa-Młociny, ul. Heroldów 21A m. 6
begin  virus.sl
To jest wirus GPL dla SLRN-a. Przypnij go sobie do sygnaturki.

Odpowiedź listem elektroniczym