> Sytuacja wygl da tak: > 1. grafik wykonuje sk ad publikacji (A5, szyta drutem - jedna sk adka, > ok.50 stron, kolorowy tekst i zdj cia). Efektem maj by klisze dla > drukarni. > 2. Drukarnia drukuje ca y nak ad (50 tys. szt.) po czym informuje > zleceniodawc , e klisze le przygotowane, nie da si szy - trzeba klei . Na pierwszy rzut oka wydaje sie, ze mozna zadac, aby drukarnia wydrukowala ponownie na swoj koszt, ale drukarnia moze z kolei zadac dostarczenia klisz niewadliwych. Na drugi rzut oka wydaje sie, ze na montazu powinno byc widac, ze cos nie gra, czyli drukarnia nie dolozyla nalezytej starannosci, a zatem dodatkowo obciaza ja odpowiedzialnosc odszkodowawcza. No a poza wszystkim mozna probowac sprawdzic, czy rzeczywiscie efekt pracy drukarni nie da sie zdrutowac, bo moze w drukarni popsulo sie urzadzenie do drutowania, a jest akurat wolna linia do klejenia. Oczywiscie mozna tez zawrzec ugode i zgodzic sie na odbior klejonki po znacznie obnizonej cenie. Dla orientacji przepis ,,Jezeli material dostarczony przez zamawiajacego nie nadaje sie do prawidlowego wykonania dziela, albo zajda inne okolicznosci, ktore moga przeszkodzic prawidlowemu wykonaniu przyjmujacy zamowienie powinien niezwlocznie powiadomic o tym zamawiajacego.'' No i oczywiscie wstrzymac sie z zaplata zarowno drukarni, jak i grafikowi. Z daleka trudno ocenic, kto zawinil, a w Polsce dluznik jest niestety w lepszej pozycji od wierzyciela, wiec po zaplacie, bywa zwykle jak po kompocie (jak to kiedys ujeli Starsi Panowie). Pozdrawiam Krzysztof Kotynia
