Staszek pisze:

> Przy okazji wyjaśniania problemu dopisywania ścieżek w texmf.cnf
> dla plików .eps i innych grafik w Unix/Linux znalazłem, iż w TeX Live
> bin/platex to skrypt:
> #!/bin/sh
> test -f "`kpsewhich platex.fmt`" || fmtutil --byfmt platex
> exec tex -fmt=platex -progname=latex ${1+"$@"}

A w czystym teTeXu jest to nadal link symboliczny do tex.  Więc zachowuje 
się jak tex -fmt=platex -progname=platex.

> Na przyszłość mamy dwa rozwiązania:
> 1. albo ujednolicimy skrypty platex i pdfplatex (wte albo we wte)
> 2. albo będziemy mieli różne zasady modyfikacji zmiennych dla U/L i Win32
> Mam nadzieję, że dylemat rozstrzygnie Mistrz Marcin Woliński, bo mnie już
> boli głowa, a onże wie o co chodzi ;-)))

A po co ja tutaj, przecież ślicznie zdiagnozowałeś problem, więc to Ty
jesteś Mistrz :-)

Myślę, że:

1. Na pewno powinno być tak samo dla platex i pdfplatex.

2. Pomysł, żeby mieć oddzielne ustawienia tylko do generowania formatu
może nie jest głupi, ale chyba nie wart zamieszania które powstanie jeśli
w teTeXu i TeXlive'ie będzie różnie.  Więc proponuję, żebyście
Wy-Ekipa-TeXlive'a, jako twórcy pomysłu zastąpienia linków skryptami
przedyskutowali sprawę z Tomasem E.

3. Może to pozwoli jakoś obejść problemy z mnogimi plikami 
konfiguracyjnymi o tych samych nazwach?

4. Jeżeli zwyciężą skrypty, to trzeba dobrze udokumentować.  W
szczególności dodać w texmf.cnf komentarz przy TEXINPUT.platex, że to jest
używane tylko przy generowaniu formatu.

5. Nie jestem przekonany, że cała gra jest warta świeczki.  W końcu osobne 
ustawienia dla initexa to kolejna komplikacja w tym i tak skomplikowanym 
systemie.

Czyli jestem za, a nawet przeciw.

Pzdr.
M.

Odpowiedź listem elektroniczym