Vitam, osobiscie najbardziej polecam ___WinEdt____, ktorym od dawna sie posluguje. Ma sprawdzanie pisowni w tle, wiele udogodnien Latexowych. Wada = 40$ gdyz jest to shareware. Ale WARTO kupic.
Natomiast ostatnio jestem zaintrygowany ,,gvim 6.0'' - ktory raczej ,,nakladka'' na TeXa to nie jest, ale podswietlanie skladni LaTeXowej i sprawdzanie pisowni (dzieki WM) w tle dziala swietnie. Trzeba sie tylko go nauczyc. Jest darmowy i dostepne sa zrodla. Jest tez dostepny na WIELU platformach. Niestety ja go jeszcze nie znam (tylko ciupinke), ale fachmani porownuja go z Emacsem (numer 1.?) wiec musi byc to silne narzedzie. Troche trzeba, zeby go skonfigurowac do uzywania z TeXiem, ale nie duzo... :) Osobiscie proponuje przyjzec sie tym dwom. Marek J. Rajmund Stasiewicz wrote: > > Szanowni GUSTowicze! > > Wiem ze sa rozne nakladki do LaTeXa. Przegladajac zasoby znalazlem: > - WinTeXShell > - WinShell > - WinEdt > > Mam kilka pytan: > 1) czy sa jeszcze jakies inne nakladki wspolpracujace z LaTeXem > 2) ktora z nich jest najlepsza, najwygodniejsza (chyba ze wszystkie sa > porownywalne i zalezy to tylko od wlasnych upodoban) > 3) jakie sa najwazniejsze roznice pomiedzy nimi > > pozdrawiam > *** Rajmund Stasiewicz ***
