WM> Nie odnosząc się do słów Marcina (ani Andrzeja). Ciekawe rzeczy są WM> powypisywane w (cytowanej już) książce: Tekla Malinowska, WM> Ludwik Syta, Redagowanie techniczne książki, WNT 1977.
WM> Wychodząc ze złotej proporcji i badań nad proporcjami wszystkich WM> czterech marginesów wychodzi, że stosunki szerokości marginesów WM> [G]rzbietowego, [g]órnego, [b]ocznego i [d]olnego (G:g:b:d) wynosił WM> od 2:3:4:6 (gdy interlinia była "większa") poprzez 2:3:5:6 aż do 2:3:5:5 WM> przy składzie bez interlinii. WM> Tamże bardzo wiele przykładów i odnośniki do ówczesnych zaleceń WM> Ministerstwa Kultury i Sztuki. Bardzo to wszystko smakowite. WM> Książkę polecam (ja, bez trudu, znalazłem ją w naszej, uczelnianej WM> bibliotece). Dużo więcej na ten temat jest w eseju Tschicholda "Consistent Correlation Between Book Page and Type Area". Z tego też tekstu korzystali chyba autorzy książki, bo odwołanie do czegoś bardzo podobnego znajduje się w bibliografii (artykuł z Poligrafiki "Prawidłowe proporcje stronicy i kolumny książki" Tschicholda). Wzmiankowany esej został zamieszczony w książce "The Form of the Book" (Hartley & Marks, 1991). Jeśli chodzi o zalecenia Ministerstwa Kutury i Sztuki, to w "Zecerstwie" Drabczyńskiego tak są one skomentowane: "[...] wymiary kolumn nie zawsze odpowiadają proporcji papieru. Jest to spowodowane koniecznością oszczędzania papieru i dopiero z chwilą, gdy produkcja papieru osiągnie odpowiedni poziom, można będzie wrócić do właściwych wymiarów kolumn". serdecznie pozdrawiam Robert Chwałowski
