Pawel Falkowski wrote: > Design.... i tu sie z Toba nie zgodze.. Zeby mowic ze brak tu > "deisgnu", trzeba byloby ustalic najpierw jego definicje.. i tej > niestety nigdzie nie znalazlem.
I to jest zdaje się problem, że nie znalazłeś... :) Design to nie definicje, to sposób życia,obserwowania świata. Design zbyt często jest mylony z grafiką na www a to cała masa dziedzin. Designem jest zarówno projektowanie wnętrz, projektowanie form przemysłowych, projektowanie biżuterii, sztuka użytkowa. Zwykłe krzesło przy zachwoaniu ergonomii i norm także może mieć design. Może zabrzmi to banalnie ale design jest wszędzie, designerzy są różni i może to zaciera trochę całość. W Polsce nie ma szkół uczących design'u jako takiego, w szerokim aspkcie. Colokwiek by nie mówić to są tylko IMO lepsze lub gorsze przy swoich założeniach próby. Już było wspomniane, że nie mamy tradycji w wielu dziedzinach, nie jesteśmy katowani od lat reklamą, nie jesteśmy do niej przyzwyczajeni. Natomiast nie można powiedzieć, że na polu szeroko pojętego design'u całkiem nie mamy tradycji. Wystarczy spojrzeć na chlubne dzieje polskiego plakatu... A to tylko wyrywkowy przykład:) Nie szukaj definicji design'u. Bo to ślepa uliczka. Design to IMO twórczość, tego nie da się chyba ująć w "ramki" definicji. O ile jest to faktycznie twórczość. I o ile jest to poparte wiedzą. Nie da się moim zdaniem grać z odpowiednim *feelingiem* "Marzenia" Szumana bez znajomości gamy. Jako dość "stary osobnik" ;) zbyt często mnie odrzuca od słyszanych wkoło określeń: "jestem designerem":) Osobiście uważam, że np określenie grafik komputerowy to jakaś pomyłka;) Jest się po prostu grafikiem, designerem albo nie, a wszelkie przedrostki lub przyrostki to chyba wynik ... sam nie wiem... lenistwa? niewiedzy? Nie wiem. Design to odpowiednia wrażliwość na otaczający świat, design to umiejętność widzenia a nie tylko patrzenia, "czujesz" coś, świadomie lub nie przetwarzasz, coś zostaje. To chyba zależy od indywidualnych cech, od wyczulenia na różne rzeczy. Design to raczej nie przypadkowość. Wprawdzie były nurty w "sztuce" oparte na tym, ale to nic nie zmienia. Design ma czemuś służyć. Czy jest to jedynie impresja mająca oddziaływać jedynie wizualnie, czy jest to ujęcie formy przedmiotu użytkowego, to i tak jest jakiś cel. Coś z czegoś wynika, czemuś służy. Ale żeby to co robimy czemuś służyło musimy mieć olbrzymi pakiet wiedzy, i nie jest to łatwe. Zwłaszcza w Polsce... Z wykształcenia jestem architektem i chyba najłatwiej definiowanie designu przychodzi mi przez ten pryzmat. Nawet najbardziej dziwny, fikuśny budynek ma jakąś *funkcje*, ukryta, widoczną. Ma. I nie wolno o tym zapominać:) Design w służbie narodu? ;) Hehe brzmi dziwnie znajomo;) Pozdrawiam LaBRIE -- The world of reality has its limits, the world of imagination is boundless. Jean-Jacques Rousseau. -- KONSTRUKTywna lista dla KONSTRUKTorow stron www http://konstrukt.prv.pl [EMAIL PROTECTED]
