Biorąc pod uwagę nasze przygody na Pustyni, może należałoby sformułować zasady, których należy się trzymać żeby bezpiecznie wrócić z niej do domu: * po Pustyni nie należy jeździć 50 km/h, w nocy i po paru piwach, bo można wpaść do leja (zasada Mazeno) * cofając, nawet powoli, warto najpierw wyjść i popatrzeć co jest za nami, bo też można wpaść do leja (moja zasada zeszłoroczna) * wpadając do leja możemy mieć 80% pewności że będzie to jeden z największych na Pustyni (wynika z zasady Murphy'ego) * wpadając do leja należy się w miarę możliwości upewnić że na dnie nie ma niewypałów; jeśli są, to nie należy przy nich manipulować (zasada czterech anonimowych ś.p. zbieraczy) * zawsze należy wiedzieć, gdzie w Chechle jest traktor lub Ural; trzeba pamiętać, że czasem jeden traktor nie wystarczy * drzewa na ognisko należy szukać za jasności; jest go dużo, ale najlepiej jest znaleźć duże stosy suchego drewna porzucone tu i ówdzie; właściwie to najlepiej jest wyznaczyć obóz koło takiego stosu, a nie na odwrót (góra do Mahometa itp.) * odjeżdżając od obozu w nocy (po drzewo lub poszaleć) należy się upewnić, że zostawiliśmy widoczny z daleka i przez krzaki, jasno świecący znak, który wskaże drogę powrotną; wbrew pozorom ognisko nie jest takim znakiem * w pobliżu nie ma nocnego lub stacji benzynowej i należy o tym pamiętać kupując przed wyprawą piwo O czymś zapomniałem? ;) -- Paweł Krawczyk *** home: <http://ceti.pl/~kravietz/> security: <http://ipsec.pl/> *** fidonet: 2:486/23
