Wlasnie przyjechalem z Jeszkowic, nie znam wynikow, poniewaz jak wyjechalem
konkurencja jeszcze trwala.
Bylo wiele fajnych maszyn, ciekawsze odcinki i totalna susza !!!!!!! - trasa
istna latwizna.
Straszny pech spotkal Slawka Czerwika, jechal na b.dobre miejsce, a tu pekl
przewod chlodnicy oleju, olej masowo "trysnal" z silnika i Mesiak 300 zatarl
sie dokumentnie :-((((( Slawek bedzie wracal do do mu na sznurku.
Ja osobiscie kibicowalem Ele i Piotra Fedczuk, pojechali tak sprawnie i
spokojnie, technicznie, po prostu milo bylo patrzec jak Ich niebieska Suzia
bezszelestnie (w porownaniu do maniakow wolnego wydechu) parla do przodu.
MIESZKO