Witam
Chcialbym na wstepie pozdrowic wszystkich czytajacych liste oraz skierowac
pytanie do suzukologow znajdujacych sie na tejze liscie.
Zrobilem juz 3000 km moja "nowa" Vitara z 95 roku i coraz bardziej
zastanawiam sie, czy przypadkiem nie mam problemow z hamulcami. Objawiaja
sie owe przy hamowaniu! A mianowicie nie jestem w stanie zablokowac kol na
suchej powierzchni. Hamulce owszem mocno zpowalniaja pojazd, ale nie sa w
stanie calkowicie zablokowac kol.
Jezeli jezdnia jest mokra i przyczepnosc do podloza mniejsza, sila z ktora
hamulce dzialaja na opony jest wystarczajaca!
Tlumacze to sobie narazie rozmiarem opon (215 75 R 15 Debicy), ale nie
jestem calkowicie przekonany. Przed zakupem zrobilem pelna diagnostyke i
nie zauwazone zostaly zadne znaczace odchylenia od norm.
Pytanie wiec, czy to normalne w przypadku Vitary? Jezeli znajduja sie na
liscie osoby poruszajace sie takimi pojazdami to prosze o wymiane
doswiadczen.
Innym tematem, o ktorym chcialbym z wami podyskutowac, jest ochrona czesci
mechanicznych oraz konstrukcji podwozia przed uszkodzeniem podczas jazdy w
terenie. Zdazylo mi sie podczas jazdy w lesie, ze zachaczylem troche zbyt
mocno o wystajacy kawalek korzenia i skrzywilem profil majacy chronic
reduktor. Efekt byl taki, ze nawet mechanik mial problem aby doprowadzic
ten co nieco delikatny element do stanu z dnia poprzedniego!
Wiem, ze wiekszosc z czytajacych owe slowa stwierdzi, ze to nic dziwnego w
Vitarze, bo to przecierz bulwarowiec, ale jednak samochod terenowy!
Bede wdzieczny za konkretne sugestie
Pzdr
Czarek 'tomato'