Witam Wszystkich
juz kiedys przedstawialem sie na obu listach. Jestem zapalonym milosnikiem
off-roadu - do tej pory jednosladowo ale od zeszlego roku gdy osobiscie
widzialem z bliska rajd Paryz - Dakar pomyslalem tez o 4x4. I stalo sie
jestem uzalezniony od terenu i pojazdow zmechanizowanych z napedem na 4
kola. Posiadam staruszka drapnietego pazurem czasu LR D V8. Co prawda stoi
pod chmurka czekajac na wieksza zasobnosc portfela ale juz od wiosny
zaczynam ganiac i cieszyc sie radoscia z jazd .
>Czy nikt z szanownych listowiczów tym się nie interesuje ??? Nikt nie ogląda
zmagań naszych kierowców ???
a owszem i to juz od kilku lat ;))
>Ale ponieważ ja oglądam i się tym emocjonuje to podzielę się kilkoma
refleksjami ...
ja tez sie emocjonuje do tego stopnia, ze w zeszlym roku spakowalem plecak i
oposcilem zonke na miesiac jadac seryjnym Land Cruiserem wraz z trzema kolegami
obejrzec z bliska zmagania kierowcow. Okazja bylo uczestnictwo dwoch dobrych
znajomych motocyklistów Marka i Jacka.
Jakie bylo moje zdziwienie w Paryzu po rozmowie z Dziurka i Stanco, ktorzy
gonili identycznym wozem. Nasze stwierdzenie na podobienstwa naszych pojazdow
bylo dosc szokujace i wesole " nasze wozy zasadniczo nie roznia sie niczym poza
kilkoma szczegolami - WSZYSTKIM"
>Otóż w piątek gościem studia TVN był "sam" Mateusz Kuśnierewicz, który
komentował zmagania kierowców mniej więcej w taki sposób - cytuje >z pamięci:
HM zmagania kierowcow ? W europie to jest jeden wielki picnik. Trasy dojazdowe
jada zazwyczaj piloci ( i to na dodatek autostradami) - kierowcy przesiadaja sie
jedynie na odcinki specjalne. Przykladem moze byc niemka Juta K. ktora po
zakonczeniu odcinkow specjalnych w Maroku zjerzdza na bok i cala zgraja
mechanikow spradza czy jest wszystko OK, po czym za stery wsiada pilot i jedzie
kolejne 500 - 600 km pus
tynnej trasy tzw. dojazdowki i na nocleg. Tam dopiero sie zaczyna: kierowcy i
piloci odpoczywaja a przy samochodach i motocyklach roi sie od mechanikow.
Rajd Paryz Dakar jest rajdem a raczej wyscigiem pomiedzy firmami producentami i
potentatami na rynkach (KTM, Nissan, Mitsubishi itp.). Tu sie liczy tylko kasa i
wynik. Wszystkie teamy posiadaja kilka helikopterow, ciezarowki ze sprzetem,
kupe ludzi i niezdrowe uklady (przykladem zeszlego roku moze byc fakt teamu
Mitsubishi kiedy francoz plasujacy sie w czolowce musial oddac czesc swojego
zawieszenia Matsuoce i nie nie mial szans na walke sportowa majac ogromne kary
czasowe)
>Jeszcze jedno, jeśli ktoś chciałby się dowiedzieć czegoś o Dakar 2002 to
polecam EuroSport o 22:30.
>Broń Boże TVN, w którym najczęstszym gościem jest red. z SuperExpersu. Z całym
szacunkiem dla SuperExpersu trudno tego faceta traktować >jako miarodajne źródło
informacji.
Eurosport jest jedynym ogolnie dostepnym zrodlem informacji o tym rajdzie, ale
niestety informacje te sa strasznie okrojone, tak by pokazac liderow i
sponsorow. Komentator tez sie nie stara. Co roku czekam na zmiane tego goscia
ale on ma chyba mocne plecy ;)))) Lepsze relacje sa na francuskich stacjach
telewizyjnych, ale tam pozostaje bariera jezykowa ;))
Prawdziwa jazda zaczyna sie na piachu, ale tam niestety nasz samochod (seryjny
;)) bez zadnych zmian nawet zawieszenia nie mowiac juz o oponach AT - tez
seryjnych) zaladowany na maksa nie dawal sobie rady. Kierowcy tez bez wiekszego
doswiadczenia raczej off-road motocyklowy a nie 4x4.
Przejechalismy odcinek specjany (przez zupelna nieswiadomosc - nasz GPS zglupial
i zaczal wszakywac niesamowite wspolrzedne). Zorientowalismy sie dopiero w
chwili gdy pierwszy motocyklista przejechal metr od nas z predkoscia mocno
przekraczajaca 140 km/h obsypujac nas kamieniami, chmura kurzu i piachu.
to tyle, mam jeszcze kupe robopty i musze ja dzisiaj skonczyc by wyjsc w miare
normalnie z pracy;))
osobom zainteresowanym moge przeslac kilka zdjec (skany - oczywiscie).
Zycze wszystkim powodzenia na trasach tych asfaltowych i nieutwardzonych w 2002
r ;))
artur
LR D V8