Mam problem. Mialem wypadek osobowka. Niestety nie ustalono kto byl sprawca i sprawa trafila do sadu. Samochod mam rozbity i nikt nie chce zrobic ogledzin. Ani moj ubezpieczyciel (PZU), bo nie mam AC, wiec twierdza, ze w zadnym przypadku nie beda likwidowac tej szkody, ani ubezpieczyciel tego drugiego, bo twierdzi, ze do momentu stwierdzenia winy szkoda w moim aucie dla niego nie istnieje. A auto stoi i nie mozna go naprawiac, bo nie ma ogledzin. Czy ktos moze wie jak rozwiazac ten problem ??? Jak to sie ma do przepisu, ze zgloszenie szkody nalezy dokonac do 7 dni po wypadku.
Pozdrawiam Zapala
