Od paru lat pracuje w Towarzystwach Ubezpieczeniowych i z tematyka likwidacji szkod troche sie zapoznalem. Ponizej przytaczam kilka mam nadzieje korzystnych wyjasnien dotyczacych tej sytuacji.
Z uwagi, ze mamy do czynienia ze szkoda z ubezpieczenia OC, zgodnie z Roporzadzeniem Ministra Finansow w sprawie Oc posiadaczy pojazdow, zadna firma nie moze odmowic przyjecia takiego zgloszenia. Brak ubezpieczenia AC nie jest powodem do odmowy przyjecia zgloszenia szkody przez PZU. Praktyka jest przekazywanie calej dokumentacji po zgloszeniu szkody i ogledzinach do Ubezpieczyciela sprawcy. Wtedy po stwierdzeniu w sadzie winy drugiego uczestnika wyplaca odskodowanie. Najlepiej jest zglosic szkode do Ubezpieczyciela drugiego uczestnika wypadku, ktory ma wglad bezposrednio w akta tego drugiego. Brak potwierdzenia winy nie jest rowniez powodem do odmowy przyjecia szkody, gdyz w przypadku uniwinniema drugiegi uczestnika nie otrzymasz kasy. Jesli sprawa trafi do sadu sad moze orzec wspolwine np. 70% jego i 30% twojej winy. W tym przypadku otrzymasz 70% naleznego odszkodowania. Ponadto, w przypadku szkod z OC, na zgloszenie szkody w mieniu masz 3 lata, a szkody osobowej (mam nadzieje, ze tego ten przypadek nie dotycz) 10 lat. Reansumujac - musisz pojsc do ktoregos z obu firm ubezpieczeniowych i nalegac, aby przyjeli Twoje zgloszenie. Jesli nie, to nalezaloby sie udac w tym celu do komorki nadrzednej tj. Inspektoratu, Oddzialu. Mam nadzieje, ze wszystko zakonczy sie OK. Pozdrawiam, Marek Wojcik (ten z Warszawy) -----Original Message----- From: Zapalowicz, Jakub [mailto:[EMAIL PROTECTED]] Sent: Monday, February 11, 2002 2:28 PM To: '[EMAIL PROTECTED]' Subject: [OFF-ROAD] Kto likwiduje szkode Mam problem. Mialem wypadek osobowka. Niestety nie ustalono kto byl sprawca i sprawa trafila do sadu. Samochod mam rozbity i nikt nie chce zrobic ogledzin. Ani moj ubezpieczyciel (PZU), bo nie mam AC, wiec twierdza, ze w zadnym przypadku nie beda likwidowac tej szkody, ani ubezpieczyciel tego drugiego, bo twierdzi, ze do momentu stwierdzenia winy szkoda w moim aucie dla niego nie istnieje. A auto stoi i nie mozna go naprawiac, bo nie ma ogledzin. Czy ktos moze wie jak rozwiazac ten problem ??? Jak to sie ma do przepisu, ze zgloszenie szkody nalezy dokonac do 7 dni po wypadku. Pozdrawiam Zapala
