> Po prostu pekla sruba odpowiedzialna za naciagniecie
> stalowej linki (mimo, ze nie byla naciagnieta zbyt mocno).
> Byla zima i troche mrozu, moze dlatego?
> Nie jechalem po zwirowej drodze ale po czystym lodzie i nie skonczylem w
> rowie a jedynie po kilku obrotach w poprzek drogi (row faktycznie nie byl
> znowu tak daleko).
> Wniosek: mocowanie ma byc solidne.

otoz, jasli moge zabrac glos: mocowanie am byc mocne ofkors - ale jak do
tego dodamy jeszcze mocna, gruba linke - to straty moga byc duze... lepiej
niech linka peknie, pochlaniajac czesc energii - niz wytrzyma i powyrywa
mocowania razem z blotnikami i polowa dachu :) Temat byl juz walkowany,
padaly projekty blaszki zrywnej jako bezpiecznika (o odpowiednio obliczonej
wytrzymalosci)...

seba, ex-gignalowoz
www.bezdroza.pl

Odpowiedź listem elektroniczym