>Ostatnio zeskanowalismy troche archiwalnych zdjec >z rozmaitych akcji jaskiniowych i wyjazdow Uazem.
szkoda, ze nie ma zdjec z wyjazdow kravietzowym gazikiem bez plandeki w srodku zimy podczas lejacego deszczu do kobylan i do zakopca, gdzie w pierwszym przypadku ja, a w drugim kol. diabel robimy za samoczynne wycieraczki wychylajac geby przed przednia szybe. to jest extrem, a nie jakies tam pitu-pitu po blotku na okolicznych podworkach ;))) hormon cos moze powiedziec na ten temat, bo kiedys jechal ze mna do bielska po nocy uazem bez plandeki, co prawda tylko jesienia i nie bylo deszczu, ale i tak kulil sie z zimna w zakamarkach pod deska rozdzielcza :)) cza twardym byc nie mientkim ;) mazeno -- Auto Notes - zarządzaj swoim autem on-line i wygrywaj nagrody! [ http://moto.onet.pl/ ]
