Dobra, dobra... Mniej wiecej wiem czym rozni sie sztywny od niezaleznego (cokolwiek by to nie mialo znaczyc, hi, hi!). Po prostu obawiam sie (moze nieslusznie, jesli tak, wyprowadzcie mnie z bledu), ze przeniesienie napedu moze byc delikatniejsze przy niezaleznym zawieszeniu i ze cos poukrecam przy jakims duzym obciazeniu. Np. gdy kolo zaklinuje mi sie miedzy dwoma lezacymi pniami! (Kurna, ale ja mam wyobraznie!)
Yonek
