taaa... przyłączam sie niniejszym do glosow zachwytu nad kolejna edycja tureckiej imprezy zwanej roznie, czasami nawet zlotem listy :)) okazuje sie, ze czlowiek mial okazje zaobserwowac znanych z imienia i pseudonimu listowiczow, nie wiedzac, ze to oni ;-P Ale do rzeczy, jak mowia tragarze: piatkowe, wieczorne poszukiwanie ukrytej "beczki" piwa emocjonujace, tylko jakies takie... krotkie :))) znaczy, niechybnie beczka za slabo schowana.... Sobotnia trasa (turystyczna dodam) calkiem sympatyczna, natomiast trasa z elementami "lzejszego" ekstremu zupelnie sympatyczna, nawet nie robiac jej calej czulismy sie wystarczajaco "dojezdzeni"... O dziwo nawet pogoda w sobote dopisala... slowem: wielkie dzieki dla Organizatora, slowa uznania dla jego G-wagen, ktora swoim wygladem i trakcja budzi coraz wiekszy respekt - i podziekowania dla wszystkich uczestnikow imprezy... Speszjal senks dla mojego niezastapionego pilota :)) i kondolencje z okazji zgonu silnika dla Egona... :-(
seba, suzuki sj (maczboksem zwany ;)) www.bezdroza.pl
