Witam wszystkich

Moja Vitara juz odpala samodzielnie!!!
Jednak przygod bylo od groma i jeszcze troche.
Po zalozeniu nowego rozrusznika okazalo sie bowiem, ze to nie byla wcale
wina rozrusznika, a elektryki!!!
Udalem sie wiec z nowym rozrusznikiem do elektryka i dowiedzialem sie, ze
rzeczywiscie to wina elektryki.
Problem tkwi w kostce przy kierownicy!
Powiedzialem wtedy, zeby sie upewnil, iz to kostka bo rozrusznik juz nowy
mam i jezeli bede musial kupic kostke za 80 zeta i dalej nic nie bedzie sie
dzialo, to zbankturuje.
I zaczal on dalej szukac! I wyobrazcie sobie, ze padla jedna faza alarmu!!!
Suma sumarum sprawa zalatwiona w 20 min za 20 zlotych.
I wyobrazcie sobie taka sytuacje. Przyjezdzam do goscia totalnie usyfionym
samochodem, wszedzie bloto, a pod maska jeszcze go wiecej. Powiadam mu ze
woda byla wszedzie i napewno jakies zwarcie w instalacji itd, itp.

A on, ze alarm ze zmecznia padl!!!
No ale teraz jest wszcho o.k!
Po naprawie jednak zostawilem sobie nowy rozrusznik i mam stary (ale jary!)
do sprzedania. Jakby kto potrzebowal to dajcie znac!

Pzdr

Czarek'tomato' - Vitara







Odpowiedź listem elektroniczym