> Sek w tym wlasnie, ze nie wszyscy, a mysle ze nawet > wiekszosc z nich jest przekonana ze ma samochod terenowy. > Sam widzialem przypadek gdzie facet pchal sie jakas honda > 4wd w teren gdzie GAZy i UAZy mialy problemy...
Ale takie cos bardzo uczy pokory. Kiedy kupilem 4x4 to oczywiscie na drogowych oponkach wjechalem w takie blotko z ktorego nie potrafilem wyjechac.... Zaplacilem strazakom 100 za wyciagniecie. No i od razu wiedzialem ze trzeba MTki kupic i wyciagarke (przynajmniej reczna lub z drugim samochodem jezdzic). Ale tak mnie wciagnelo ze teraz kombinuje nad liftem, wyposazeniem dodatkowym itd... A jezdze froterka a wiec bulwarowcem.... (a moja kobita mowi: a taki piekny byl jak go kupilem a teraz porysowany i caly czas brudny... ;-)) - ale przynajmniej pod brudem nie widac tylu rys ;-))) > Pamietaj, ze jest wiele osob dla ktorych auto za 50-70 tys > pln wcale nie jest dorobkiem zycia, poza tym oni nie musza > pchac sie w jakis ekstremalny teren, wystarczy ze wjada do > lasu i rozjezdza jakies cenne uprawy, a spotkanego lesnika > potraktuja jak smiecia... > to juz wystarczy zeby taki lesniczy nie mial ochoty > rozmawiac wiecej z takimi z "terenowek". No niestety tacy ludzie rowniez istnieja, ale na szczescie nie za wielu... AdAm -- Okresl Swoje potrzeby - my znajdziemy oferte za Ciebie! [ http://oferty.onet.pl ]
