Zima. Do przydroznego baru wchodzi kierowca tira. Siada przy barze i
mówi:
- Poprosze setke. Tfu! (spluwa na podloge) Pieprzony matiz....
Barman sie zdziwil, ale nalal mu setke. Facet wychylil duszkiem i mówi:
- Barman, jeszcze seteczke. Tfu! Pieprzony matiz...
Barman zdziwiony nalal setke. Facet wychylil i mówi:
- Jeszcze jedna setka. Tfu! Pieprzony matiz...
Barman mu nalewa i pyta:
- Ok, niech pan zamawia co pan chce, ale czemu za kazdym razem
pan spluwa
i przeklina jakiegos matiza?
- Wie pan co? - mówi kierowca - Zakopalem sie w zaspie 30-tonowa scania
i ni chu-chu nie moge wyjechac. Podjezdza matiziak, wysiada kierowca i
mówi, ze mnie wyciagnie.
Ja mu na to: "panie, jak mnie pan wyciagniesz tym matizem, to ja panu ze
szczescia laske zrobie!". TFU ! PIEPRZONY MATIZ
-----------------------------------
Marcin Sularczyk
Opel Monterey 3,1 TD
Kraq
609-580-650
<<< no mud, no fun >>>