>Co do rolników mam swoje zdanie , jak kogoś nie > stać na wciągarki lub MT-eki to w ramach poprawy walorów trakcyjnych kupuje > jodły , co nie powinno zwolnić organizatora z odpowiedniego ustawienia fur > na wspólnych dojazdówkach szczególnie błotnych , czyli > 1. samochody na oponach AT lub zbliżonych > 2.samochody na MT o wymiarach 30" i więcej > 3.samochody na rolnikach > 4.samochody na wypasionych oponach różnych typów dodatkowo wyposażone we > wciągarki
Hehehe... Bez urazy, ale chcialoby sie powiedziec "stary, co Ty wiesz o wspolnych dojazdowkach na MW"? Mysle, ze to moze oceniac ktos, kto byl tam choc raz... Gwoli wyjasnienia wiec: charakterystyka MW jest taka, ze dojazdowki sa przejezdne z reguly dla kazdego seryjnego auta terenowego. Na niektorych odcinkach trudniejszych duzo inwencji zalezy bezposrednio od samych uczestnikow a w miejscach szczegolnie trudnych w szkicu drogowym grupa Turystyczna ma zaznaczone objazdy. Problem "szumiacych jodel" dotyczyl nie dojazdowek a jedynie miejsc samych prob, ktore zreszta z zalozenia (przynajmniej mojego) wszystkie w calosci latwo przejezdne byc nie moga. Chocby dlatego ze wjazd w proby i zaliczanie ich jest calkowicie dowolne. Majac swiadomosc jak zmienial sie stan prob (co najlepiej widac bylo porownujac moment rozstawienia i zwiniecia prob) nie dziwie sie, iz niektorzy uczestnicy twierdzili ze bylo ciezko czy tez jak dla nich za ciezko... Ciezko mialo byc, nie bede juz tego n-ty raz powtarzal, choc wiem tez ze w tych twierdzeniach niektorzy mieli takze troche racji. Ciesze sie zas, ze rosnie grupa zadowolona ludzi, tych ktorzy twierdza, ze "im ciezej tym lepiej". O nich wlasnie chodzi i do nich kierowane sa bezposrednio Mazurskie Wertepy. Ciekawostka (a przynajmniej dla mnie) jest jeden fakt dotyczacy jodel. A mianowicie taki, ze na jesieni gdy w MW jechalo lacznie w grupie Turystycznej wiecej aut niz teraz i jechalo w miare zblizone do obecnego grono "jodlarzy", nikt jakos za specjalnie na to uwagi nie zwrocil i rabanu z tego powodu nie robil. Czyzby dlatego, ze chlopakom mniej sie fartnelo i jechali bardziej na koncu stawki a teraz nie odpuszczali (spiac na 48 h jedynie 2 godziny w uazach na trasie mimo lapiacego przymrozka)? Mozna powiedziec, ze poniewaz szli przodem to tym razem poorali jodlami teren (oczywiscie zanim inni zdarzyli zrobic to MT-kami). Ale tak sobie gadalem z paroma bliskimi kolegami i zadawalismy sobie pytanie: jak to jest, ze gdy na jakiejs imprezie przeprawowej przed nami jada auta na jodlach, nam to po prostu nie przeszkadza? -- Tego nie znajdziesz w żadnym sklepie! [ http://oferty.onet.pl ]
