"...Niby co ? Za każdym razem mam rozbrajać samochód. Czyli bagażnik -> out,
snrkel -> out, wyciągarka -> out, MT -> out

Zgadzam się w 100% że linki w mieście to zbrodnia !!!!, że trapy które można
odkręcić dwoma śrubami należy zostawić w garażu ale na boga bez przesady.
Może właśnie dlatego jeżdżę takim samochodem, że nie mogę kupić drugiego do
"jazdy na co dzień". A może tak lubię. Nic nikomu do tego !..."

Temat zaczął się od linek stalowych w mieście a widzę, że rozpętał burzę.
Bagażnik, snorkel, wyciągarka są elementami raczej stałymi i masz rację, że
przy zastosowaniu samochodu dla potrzeb coddziennych głupotą byłoby je
demontować.
Na temat MT-ków  można by polemizować czy jest to w pełni bezpieczne
rozwiązanie na asfalcie, ale cena jednej opony zamyka twarz każdemu w
dyskusji na temat zmieniać czy nie zmieniać.
Jednakże jeżdżąc w mieście można pozbyć się części ekwipunku z bagażnika -
hi-lift i trapy raczej nie kosztują 5 złotych żeby narażać się na ich utratę
podczas postoju samochodu np. w centrum Warszawy.Oczywiście później będzie
powód do płaczu, że złodziejstwo i bandytyzm a o własnej głupocie oczywiście
nikt wtedy nie wspomni.  
Inną kwestią jest sama estetyka i postrzeganie człowieka w garniturze, który
ma "śmietnik" nad głową.
Ale cóż: "Nic nikomu do tego!" i garnitur to też taki folklor i wygodne
ubranie a nie wymagalny kanon estetyki w kontaktach służbowych.
Pozdrawiam,
Klamer


Odpowiedź listem elektroniczym