Tiaaaa... Trza mi było tam zostać... Wszyscy żałowali że nie jadę platformą....he he he he
Pozdrawiam Maciek Skura www.4x4team.pl ----- Original Message ----- From: "Pawel Kos" <[EMAIL PROTECTED]> To: <[EMAIL PROTECTED]> Sent: Monday, July 01, 2002 10:36 PM Subject: [OFF-ROAD] Wertepy na Ukrainie - kolejne newsy... > Wiadomosci swieze jeszcze jak poranne buleczki: > Po wyjezdzie ze Lwowa, ktory sam w sobie w niektorych miejscach jest niezlym > poligonem do testow zawieszenia, uczestnicy ruszyli w strone gor. Jak sie > okazalo po zabawach podestowych, kolejne wieksze przezycie jeszcze tego > samego dnia spotkalo zaloge jednego Uaza. Rzeczny odcinek trasy pojechal on > inna strona koryta niz pierwotnie planowana i w efekcie zakonczylo sie to > utopieniem auta. Byc moze wplyw na to mial takze wiekszy niz tydzien > wczesniej a podniesiony o ok. 70 cm poziom wody, ktory w czasie sprawdzania > poprawnosci szkicu drogowego nie sprawial wiekszych klopotow. > Po kolacji z prosiakiem nastal dzien drugi. Dla obsady jednego z LR-ow > okazal sie on bardzo pechowy, poniewaz auto w czasie podjazdu pod gore > wykonalo podwojnego dacha. Na szczescie Pan Bog czuwal i nikomu nic zlego > sie nie stalo. Skasowany LR jednak na ciezarowce juz dzisiaj mial rozpoczac > droge powrotna do Przemysla. Reszta dnia zeszla na jezdzie w dwoch grupach, > przy czym jedna z grup pokonala trzy ponad tysiac metrowe szczyty, drugiej > zas idzie to nieco wolniej ;-)) > A wieczorkiem po odcinku trialowym nastal czas na pierwsze spawania i > weryfikacje... > Kosiak > > >
