> Musze napisac bo mnie juz cholera bierze, co prawda nie off-road, ale moze
> ktos ma jakis pomysl. Sorry ze bez poslkich znakow ale poprzednia
wiadomosc
> z poslimi znakami mi odrzucilo - nie wim dlaczego???
>
> Bylo tak: moja zona i tesc( ktory prowadzil samochod)mieli wypadek
> tzn.pokonuja zakret na ich pasie ruchu znalazl sie Ford Sierra,ktory
uderzyl
> w bok  samochodu zony rozwaljac tylny blotnik, wahacz zbiornik paliwa i
tak
> dalej, facet ktory spowodowal wypadek uciekl z miejsca wypadku, ale po
jakis
> 200 m zatrzymal sie poniewaz mial rozwalona opnone i felge o czym
> poinformowali nas swiadkowie wypadku bo takowi byli. Przyjechala Policja
> spisala i wysluchala wszyskich, facet ktory byl sprawca mial we krwi 0,4
> promila alkocholu, podobno mial juz dwa razy zabrane prawo jazdy i
kierowal
> nie swoim samochodem - samochod byl ubezpieczony.
> A w tej chwili jest tak wypadek mial miejsce w maju dzis jest 27
> sierpniaczyli prawie trzy i pol miesiaca, a ja nie mam kasy od
> ubezpieczyciel za samochod bo ten (czyt.ubezpieczyciel)nie ma protokolu z
> Policji , a Policja
> nie poslalaa protokolu bo sprawa nie zamnkieta poniewaz nie zglasza sie
> sprawca, za to swiadkowie, zona i moj tesc zglosili sie w wyznaczony
> terminie.
> Czy w tym kraju istnieje jakas sprawiedliwosc, bo ja watpie .
> Pozd wk.....y TWIMMER
>
>

Sprawiedliwosc? W TYM kraju?? Policja i Prawo? Trzymajcie mnie bo ze smiechu
kopyta wyciagne. Mojego kumpla ostatnio przejechal autobus, tzn. kumpel
jechal polonezem a autobus przejechal po nim. Na miejscu byla policja,
swiadkowie, zdjecia, orzeczenie winy (of kors autobus winny) i rzeklbys
sprawa prosta i zalatwiona. Poszkodowany kumpel zostal wezwany na komisariat
w celu przesluchania, na ktorym sie dowiedzial, ze to ponoc on przejechal
ten autobus i ze na miejscu wypadku on sie przyznal do winy, a wogole to
sorry ale policja zapomniala wywolac te zdjecia z miejsca wypadku i niech
sie lepiej przyzna. Kabaret! Dobrze, ze po kilku dniach byla zadyma z
poturbowaniem prezesa Odry i uwaga policji skupila sie na czyms innym.
Sprawa wisi do dzis.
Wiec sadze, ze twoim przypadku moze pomoze nagabywanie policjanta, ktory
prowadzi twoja sprawe. Takie delikatne ale regularne dopytywanie sie o tok
sprawy.
powodzenia
tadek

Odpowiedź listem elektroniczym