Kiedy bylem malym chlopcem podziwialem kierowców autobusów MZK gdy majestatycznie unosili lewe przedramie w gescie pozdrowienia gdy napotykali jadacego z przeciwka busa.
ale teraz to juz chyba zanikl ten zwyczaj. wiecej autobusów jezdzi po miastach, ludzie sie nie znaja itd. itp. takie uprzejmosci zanikaja tez w innych dziedzinach zycia (malo kto wsiadajac do windy mówi dziendobry albo cos w tym rodzaju) trudno wymagac zeby kazdy kazdego pozdrawial. droga nie jest szlakiem górskim, i trudno w tlumie czasem sie polapac kto zas z przeciwka jedzie. ja mam defa i drugiego defa zawsze pozdrowie. raz mi nie odpowiedzial niemiec jeden, ale coz moze nie widzial. nawet w szwecji mnie pozdrawiali pierwsi defektami MY2003. zawsze tez odpowiem innym kierowcom 4x4. ale mysle, ze pozdrawianie sie to nie jest takie wazne. wazniejsza jest samopomoc w naglych wypadkach itp. to dopiero o nas swiadczy lepiej lub gorzej... i tyle...
