Panie i Panowie, to moja firma poniekąd, więc zamieszczam tą informację, bo powinienem:

Oto informacje z naszego działu PR

Szanowni Państwo,

niniejszym chcę wyjaśnić pomyłkę, której ofiarą stała się stacja Shell w Lesznie, a 
która ma szkodliwy wpływ na opinię o naszych paliwach w ogóle. Na skutek 
niefrasobliwości instytucji kontrolnych, mimo braku podstawy, umieszczono naszą stację 
na liście stacji, które sprzedają paliwo niezgodne z przepisami polskiego prawa, czyli 
plaiwa złej jakości. Bałagan panujący w wyżej wymienionej instytucji potwierdza fakt, 
że ta sama stacja znalazła się na liście stacji spełniających wszelkie wymogi 
okreslone prawem. Prawda jest taka, że protokoły badania wykonanego na tej stacji, 
podpisane przez stosowny urząd, wskazują na zgodność paliw z przepisami we wszystkich 
parametrach uregulowanych obowiązującymi przepisami prawa.

Niestety - media (Gazeta Wyborcza - dodatek "Gazeta Wielkopolska" i Gazeta Poznańska) 
już zdążyły obwieścić naszą obecność na "czarnej liście", a co gorsza, błąd 
dziennikarza reprezentującego ten drugi tytuł i zamiana znaku "+" na cyfrę "4" 
spowodowały, że w jego artykule uchodzimy za rekordzistę wśród nieuczciwych. W związku 
z tymi, krzywdzącymi nas, a nieprawdziwymi informacjami, podjęliśmy kroki skierowane, 
przede wszystkim, w stronę źródła, czyli Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów, a w 
drugiej kolejności, w stronę mediów. Efektem jest pismo z Urzędu, które już 
otrzymaliśmy, a które potwierdza, że stacja znalazła się na "czarnej liście", mimo że 
nie powinna się tam znaleźć. W tej chwili kierujemy sprostowania do tytułów, które nas 
opisały w ten sposób, a dzisiaj i jutro będziemy wysyłali informacje prasowe 
zawierające wyjaśnienie zaistniałego incydentu do całej reszty tytułów prasowych i 
innych 


Szanowni Państwo,

informuję, że w wyniku naszej interwencji, nasza stacja w Lesznie została w sposób 
jednoznaczny zaliczona do stacji oferujących paliwo o niekwestionowanej jakości i 
trafiła koniec końców na tzw. 'białą listę" UOKiK/PIH. Ten fakt, wraz ze 
sprostowaniami opublikowanymi w Gazecie Poznańskiej i Gazecie Wyborczej (dodatek 
Gazeta Wielkopolska), potwierdzają nasz głos o wysokiej jakości paliwach oferowanych 
na naszych stacjach.

Szanowni Państwo,

jako osoba odpowiedzialna za kontakt z mediami, nie powinienem oceniać pracy 
dziennikarskiej, ale tym razem uczynię wyjątek od tej zasady. Sprawa dotyczy 
dzisiejszej informacji w "Rzeczpospolitej", która jest ślepym powtórzeniem 
zeszłotygodniowej pomyłki urzędu, o której pisałem. Jest to, niestety, skandaliczne 
zaniedbanie dziennikarza, który w piątek otrzymał od nas, podobnie jak i 219 innych 
mediów, wyraźną informację o pomyłce Inspekcji Handlowej. Dzisiaj Pan Przybylski 
tłumaczy, że (cytuję) "...asystentka oddała tekst do naświetlania w piątek, a fax'u 
nikt nie zauważył do piątku..." (bo wtedy go przesłaliśmy). Ręce opadają. Jedyne, co 
możemy zrobić, to żądać sprostowania w wyrazistej formie. Dziennikarze już 
potwierdzili swój błąd, ale fakt prasowy będzie działał przez całą dobę na naszą 
niekorzyść. W związku z tym - apel do Was - prostujcie te błędy, choć nie nasze, gdzie 
się da.



Tak to niestety jest w naszym kraju i biznesie całym...

Pozdrawiam
Jan Połanecki

Odpowiedź listem elektroniczym