ale jeśli masz kodgoś w angli wystarczy przepakować części do zwykłych kartonowych 
pudełek bez firmowych znaków, i nikt z celmików się nie zorientuje że to części 
amerykańskie lub australijskie a papiery i instrukcje wysyłasz zwyczajną pocztą

---- Wiadomość Oryginalna ----
Od: Igor Leyko <[EMAIL PROTECTED]>
Do: [EMAIL PROTECTED]
Data: Mon, 6 Oct 2003 10:49:30 +0200
Temat: RE: Re: [OFF-ROAD] PolAmer

>Jeśli mogę wtrącic kilkasłów, to warto rozejżeć się za częsciami do ameykanów na 
>Angielskich stronach www.
>Ceny tylko nieco wyższe ale nie płaci się cła bo to unia oraz wysyłka nieco tańsza. 
>Ogólnie wychodzisię na plus.
>----
>
>Zaraz, zaraz, jak to sie nie placa?
>Unia-unia, a liczy sie kraj pochodzenia, czyli wciaz USA.
>Bo nie sa to rzeczy produkowane w Unii.
>
>I.
>
>

Odpowiedź listem elektroniczym