Witam!
Rozumiem  stan emocjonalny poszkodowanego. Ale proszę podejść do tematu" w
następujący  sposób:  kto  i gdzie potwierdzi, że były jakieś rozmowy?
telefony?  umówienia?  Z  pewnoscią  nikt  z  tej  firmy. Trzeba zatem
przewidzieć, że sprawa trafi do sądu, stąd: zgłoszenie szkody, krótkie
pismo  ponaglające nadane listem poleconym "za zwrotnym poświadczeniem
odbioru"  i  pozew  do  sądu. Odsetki będą już biegły a i firma widząc
zdesperowanego jegomościa albo zaprze się do końca albo wypłaci. Takie
są  lwie  prawa  rynku, zwłaszcza, że około 30% odszkodowań jest jakby
naciąganych. Proszę zatem pamiętać o zabezpieczeniu dowodowym!
Pozdrawiam!
Władek - Kraków



s> dostalem od znajomego.

s> bez komentarza ....

s> Sorki za spam, ale mysle ze to niektorych zaciekawi

>> Realcja "szczęśliwego" klienta Link4.
>>
>>
>> "Witam
>> Jak byc moze pamietacie rowno 2 tygodnie temu mialem stluczke z
s> ewidentnej
>> winy jednego slepca, ubezpieczonego w Lin4. Dzisiaj wiem, ze
>> nie ma chyba wiekszych zlodziei niz oni w branzy ubezpieczeniowej.
>> Do dzisiaj nie mam przedstawionej na pismie kalkulacji odszkodowania,
>> natomiast przez telefon wydarlem dopiero teraz z goscia, ze: (musze
s> wziac
>> oddech, dla ulatwienia dodam, ze moje auto bylo warte 78000 PLN wg
s> wszelkich
>> cennikow a szacunkowy koszt naprawy to 50000 PLN) zdecydowali sie na
s> szkode
>> calkowita i sa zdecydowani wyplacic mi, UWAGA! 13500,00 PLN. Kiedys
s> okradla
>> mnie inna firma w identycznych okolicznosciach, ale na jakies 3000
s> PLN,
s> ale
>> to co teraz jest arcymistrzostwem. Czeka mnie sprawa w sadzie. A w
s> ogole
s> to
>> zalatwienie wplaty do link4 jest zapewne szybkie i sprawne, ale
s> uzyskanie
>> czegokolwiek od nich wyglada tak: Dzwonisz na te zasrane 7*4 i czekasz
s> z
s> 10
>> minut az ktos bedzie wolny, chyba ze zgodzisz sie na podanie swojego
s> numeru
>> automatowi to oddzwonia - oczywiscie nie oddzwaniaja. Jak bedziesz
s> czekal,
>> to za kazdym odbiera ktos inny co nie wie o co chodzi, moowi ci ze
>> zorientuje sie w sytuacji i oddzwoni, albo na 100% przysiega, ze
s> przedstawi
>> ci konkrety i faxa wysle za np. 2 godziny. Jesli mu uwierzysz, to
s> znowu
>> jestes frajerem - na pewno nie oddzwoni. Jak klienta zaczniesz mieszac
s> z
>> blotem, to ci grzecznie powie, ze to nie jego wina, bo on pierwszy raz
>> slyszy o tej sprawie albo cos rownie konstruktywnego, np. ze kolega co
s> to
>> prowadzi (tak na prawde nikt tego nie prowadzi) poszedl wlasnie do
s> domu.
>> Dlatego wiec radze wszystkim -
>> omiajajcie szerokim kolem ta "firme" i powiedzcie o tym wszystkim
s> znajomym,
>> a najlepiej puscie dalej do kilku znajomych aby stworzyc lancuszek. Ja
s> za
s> to
>> bede rzetelnie informowal o dalszym przebiegu sprawy. GM + rozpacz +
s> piwo
s> +
>> mocne postanowienie zemsty za moja 540-tke"
>>
>>
>>
>>


Odpowiedź listem elektroniczym