Dnia sob 18. październik 2003 22:03, napisałeś: > Wspomniane Yalo na lotnisku Bemowo ustawia przyrządy i robi dewiację w > samolotach. Dokładności wymagane -większe niż na łódkach, gdzie możesz mieć > tabelę dewiacji do przeliczeń z wartościami po kompensacji osiągającymi > czasem powyżej 20 stopni :-(( > PEZETDEER-Rudek > No to zrobią to dokładniej niż można na parkingu do kreski:-)) Z tym, że im jest łatwiej. Samoloty są budowane w znacznym stopniu z aluminium i tworzyw sztucznych. Do tego mają dodatkowo żyro. Na jachtach drewnianych czy plastykowych też problem jest minimalny. Jaja się zaczynają w blaszankach. Tam rzeczywiście może być i 30 stopni. A postawisz taką krypę przy kei na dwa tygodnie to ci się namagnesuje od pola magnetycznego Ziemii i tabelę dewiacji możesz o kant tyłka potłuc. A swoją drogą warto pamiętać, że załadowanie czy też wyładowanie większej ilości żelastwa z samochodu zmienia dewiację. Tak, że do dewiatora należy pojechać w konfiguracji bojowej, w naszym przypadku to z trapami, hi lift'em i skrzynią z narzędziami. Chyba, że kompas jest w kaszlaku...
Pozdrawiam Adam
