>Tam rzeczywiście może być i 30 stopni. A >postawisz taką krypę przy kei na
dwa
>tygodnie to ci się namagnesuje od pola >magnetycznego Ziemii i tabelę
dewiacji
>możesz o kant tyłka potłuc.

Ale "kwit" wisi nad nawigacyjnym i bosman się nie czepi :-))
Drobny problem: nie widziałem deklinacji na mapach lądowych (bywa duuuża) i
jedynej słusznej siatki Merkatora (równokątność), której brak zasadniczo
ogranicza efektywność użycia kompasu. Może istnieją mapy bagien z podaną
głębokością i deklinacją:-)) Dla orientacji ogólnej we mgle wystarczy
najprostszy ręczny użyty po wyjściu z auta. GPS rozleniwia, ale  jeżeli las
nie jest zbyt gęsty -jest niezastąpiony.
PEZETDEER-Rudek


Odpowiedź listem elektroniczym