takie małe nibynic, a tyle problemów... dzieki za podpowiedzi :)
teraz jeżdżę ze starym, "zużytym"... podjeżdżam pod sklep, wykręcam stary, idę do sklepu, pokazuję, pan w sklepie w najlepszym razie pokazuje mi od malucha coś w tym stylu i wychodzę ze sklepu, przykręcam stary i tak do następnego sklepu :) A ten kraków to dziwne miasto :)))) tak normalnie w sklepie elektronicznym są wihajsterki ? :))) fajnie! :) pzdr j
