Hmm... widze, ze moj post wywolal niezla dyskusje. Odrazu wyjasniam, ze nie
zalezalo mi na tym, zeby mieszac kogos z blotem. Chcialem tylko, zeby ktos
mi wyjasnil zaistniala sytuacje. Ale widze, ze zdania sa podzielone.
Oczywiscie, ze pomylki sie zdazaja, ale wydaje mi sie, ze jak mowi sie o tym
glosno to moze ktos zastanowi sie nad tym co robi (bo jak widze to nie
pierwsza taka sytuacja). Wiec... bardzo przepraszam jesli kogos urazilem ;)
Nie mialem takiego zamiaru. Co do przedstawienia sie, to nazywam sie Marcin
Szaniawski, ale moje nazwisko i tak pewnie nikomu nic nie powie. Jeszcze raz
przepraszam za wywolanie niemilej dyskusji na forum.
Przy okazji zycze wszystkim Szczesliwego Nowego Roku i jazdy samochodami
terenowymi bez awarii...

Marcin S.

PS. Jezeli znajomy uzywa nazwy "u Miniaka w warsztacie" wiec nie wnikalem
czyj to warsztat. Szefa warsztatu najmocniej przepraszam.


Odpowiedź listem elektroniczym