Witam Szanowne Grono

Mysle, ze to znakowanie pojazdów nic nie pomoze. Bo nalezaloby dac taki
"znak" wszystkim, którzy zapisuja sie na zorganizowane imprezy, a wiemy
dobrze ze na takich wlasnie imprezach od jakiegos czasu mozna zaobserwowac
prawdziwa "holote". Zaraz podniesie sie larum, ze co ja za bzdury wypisuje.
Ale prawda jest jaka jest. Od pewnego czasu mozna zaobserwowac uczestników
rajdów, którzy juz w momencie przybycia na impreze sa niezle "nawaleni",
chwala sie wszystkim, ze bez "amfy" to oni w teren nie jada bo po co. Mozna
zrozumiec ducha zdrowej rywalizacji ale uzywanie pil lancuchowych czy
lamanie drzew jak leci - bo on ma takiego potwora ze sie nigdzie nie
miesci - to juz lekka przesada. Jezeli towarzystwo nie zacznie nad soba
panowac i dbac o kulture i oto jak nas postrzegaja, to ten sport zamieni sie
w szambo (az sie cisnie inne slowo). I niedlugo nie bedziemy mieli gdzie
jezdzic, bo jeszcze kilka wypadków "po pijaku" na tym czy innym rajdzie i
nikt nie pozwoli na organizowanie takich imprez. Sa pewne obostrzenia w
regulaminach ale nie zmienia to faktu ze, musimy popatrzec na siebie
krytycznym okiem i zmienic podejscie. Jeszcze raz zaznaczam, ze nie mam na
mysli wszystkich gremialnie.

pozdrawiam

ALEX

----- Original Message ----- 
From: "Wojciech Bednarczyk" <[EMAIL PROTECTED]>
To: <[EMAIL PROTECTED]>
Sent: Friday, March 26, 2004 8:40 AM
Subject: RE: [OFF-ROAD] holota w terenie


> W niedziele byly tu 3 samochody, wszyscy pijani, zniszczyli droge, uprawy,
> Przejechali przez mlodnik i lake, wpadli pijani do kogos na podwórko i
> zrobili awanture,
> DLATEGO My TU ZADNYCH RAJDÓW NIE CHCEMY!!
>
> "Koledzy" pieknie mi pomogli w organizacji
>
> (zmartwiony) globo :'-((
>
> Witajcie!
> Ja, jak zapewne wielu organizatorów przezywam podobne problemy i nie
> pomagaja nawet akcje, aby podlizac sie publice typu "Jesienne sprzatanie
Gór
> Swietokrzyskich". W pamiec wladz, nadlesnictw, chlopstwa o wiele mocniej
> zapadaja "wyczynowcy" i naprawde coraz trudniej zrobic impreze... I
niewiele
> pomagaja tlumaczenia, ze "oni nie byli od nas" - negatywne opinie
przylegaja
> do wszystkich "off roadowców".
> Moze dobrym pomyslem byloby jakies znakowanie pojazdów tych ludzi, którzy
> szanuja przyrode, prawo itd., tak aby odróznic sie od holoty. Moze udaloby
> sie to zrobic w calej Polsce?
> Pozdrawiam
> Wojtek
>
>
>
>
>
>

Odpowiedź listem elektroniczym