Bylem, przejechalem i zajalem przedostatnie miejsce wsrod turystow....
Moze zbyt malo ambitnie podszedlem do zbierania pieczatek i do dzisiejszego
trialu i PP (spasowalem) ale jestem malo doswiadczony i strachliwy - mam
trawersofobie, ktora poglebia swiadomosc posiadania UAZa z cienkimi rurkami
plandeki (stary typ)....

Najfajniejsze jest jedak to, ze swietnie sie bawilem, podgladalem "patenty
sprzetowe" i technike starych wyjadaczy, a trasa byla wysmienita....

Mieszko
P.S.  Ekstrem wygral .....oczywiscie Albert Gryszczuk





Odpowiedź listem elektroniczym