On Thu, Jul 15, 2004 at 12:54:05AM +0200, [EMAIL PROTECTED] wrote: > Mam takie problem: do kanału dolotowego zassało wodę (było za głęboko a > snorkela niet, silnik benzynowy) i silnik zgasł. Blok silnika cały, korby > nie wyszły bokiem. Czy trzeba odkręcać głowice? W warunkach bojowych woda (a > raczej substancja mająca konsystencje cieczy) usunięta została poprzez > odkręcenie świec i kręcenie rozrusznikiem. Czy są jakieś alternatywne metody > sprawdzenia czy specjalnie się tam coś nie pochrzaniło? Endoskop? Ile może > to kosztować?
po pierwsze wyciągnąć auto z wody (jak wystaje tylko dach to niestety trzeba nurkować ;) wylac wode z cylindrów, swiece wysuszyc sprawdzic poziom oleju w wodzie - niestety, 99% gwarancji ze bedzie woda w misce, jesli tak , olej wymienić. swiece wkręcić odpalić pojechać nie przejmowac sie za bardzo (pod warunkiem wymiany tego oleju, a nie jezdzenia na emulsji) Pozdrawiam K. (znam to uczucie, tez mam niedaleko to rzeki)
