Bylem w lasach kolo Polczyna Zdroju - tam troszke pojezdzilem w - wypad w ramach pracy magisterskiej Jak wracalem zlapalem w Ujsciu pane (to bykla niedziela) a dzien wczesniej tez zlapalem pane w lesie i nie bylo w poblizu wulkanizatora. Wiec byl ZONK. I co teraz - a tu Toyota LandCrouiser jedzie z nalepkami, bojowa. Biegne - syn(jak sie domyslam) wlasciciela salonu i serwisu Toyoty w Ujsciu - gadamy i zachwilke jestesmy tez w ujsciu ale u kolesia co ma Uaza - no i mam kolo - kolesia zapas - musze mu w poniedzialek oddac ;). No a na koniec okazalo sie ze w tym serwisie Toyoty pracuje Mario ;), ktorego pozniej i tak spotkalem, No i jade dalej .... A tu przed Zlotkowem scielo mi sruby na wale - stoje i chce odkrecic wal i jechac na przodzie, ale jak pech to pech - zapodzial sie klucz 14. I tak leze pod autem i probuje jakos kombinerkami ... a tu gazik - koles ze Zlotkowa (kolega jechal na motorze i mu powiedzial o moim gaziku) - i tak mam klucz 14 i nastepne znajomosci tym razem w Zlotkowie pod Poznaniem. No i gdy juz prawie mialem wychodzic spod auta ... Gelenda Bulego z Poznaia - no chlopak sie spoznil bo juz pomocy nie potrzebowalem - ale i tak sie liczy ze zawrocil i sie zainteresowal ;) I jak tu zmienic samochod na sloik. Sloikowcy nie sa tak solidarni i pomocni
;) Ta droga chcialem wszystkim, ktorzy mi pomogli tej feralnej niedzieli podziekowac Ciekawe kiedy ja bede mogl sie odzwieczyc Pozdrawiam Adam Nawrot 694419406 --------------------------------------------------------------------- Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> Problemy? Admin: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> Archiwum listy: <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/>
