Wczoraj musialem wyskoczyc do lasu po pare galazek na stroik. I odr azu przepraszam wszystkich ktorzy byli w tedy w lesie, i przestrzegam was - dla dobra innych ludzi i dla ich spokoju przed swietami - NIE JEDZCIE DO LASU.
Otoz pojechalem do lasu - jest troche zimno wiec ubralem sie jak zwykle - zileona kurtka, zielona czapka, zielone spodnie i wsiadlem do zielonego uaza.
I jaki bilnas mojego wjazdu do lasu...
Gosciu w ciemno niebiejkiej astrze kombi, wiozl ladna choine, az jej czub zwisal i coagna si epo ziemi przez otwarta klape - jak mnie zobaczyl to skrecil i wpadl w krzaki - nie chcial pomocy ktora mu zaoferowalem w wyciagnieciu auta.
Rolnik krecil sie po lesie z !! fura na kturej mial wegiel!! (po co wegiel do lasu ciagnal) - krecil sie i krecil, dopuki nie zobaczyl ze ja to nie lesniczy.
I pru innych przstraszonych ludzi ktorzy sobie po prostu pojechali lub stali i palili papierosy, ze niby nigdy nic.
Tak wiec przepraszam ze narobilem tyle zamieszania w zwyklym podbialostockim lesie...
Aha galazki znalazlem ale u brata tesciow w domu (choinka byla za dluga wiec obcieli i ja odzyskalem galazki)
Pozdrawiam wszytskich i zycze wesolych i spokojnych swiat!!
Aha nie zapomnijcie po swiatecznym obzarstwie wybrac sie w teren by splaic troche tluszczu!!
-- Stefan Andrzej Ostrowski www.mojuaz.prv.pl
== Wypisanie z listy: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> ==
== Problemy? Admin: <mailto:[EMAIL PROTECTED]> ==
== Archiwum listy: <http://www.mail-archive.com/lista%40off-road.pl/> ==
