On Saturday 01 of December 2007, Michal Kochanowicz wrote: > Hej > > Pamiętacie sprawę domeny pld.pl? Właśnie dostałem maila o poniższej > treści.
Nie tylko Ty. ---------- Forwarded Message ---------- Subject: pld.pl Date: Saturday 01 of December 2007 From: "Inter-Pi" <[EMAIL PROTECTED]> To: [EMAIL PROTECTED] Cc: Parę spraw: Po pierwsze - jeśli się iframe nie podobał - wystarczyło zadzwonić, poprosić o zmianę, a może nawet poprosić o domenę w rozsądnej cenie?, takie proste rozwiązanie, dane domeny nie są ukryte, choć mogły by być. Jak widać niektórzy wolą bluzgać i obrażać... Efekty - kto mieczem wojuje... Po drugie - na stronie pld.pl NIGDZIE nie ma zaznaczonego zastrzeżenia praw autorskich, kopia strony w obecnym stanie została potwierdzona notarialnie. W wypadku podejmowania przez Państwa działań sugerujących naruszenie praw autorskich które NIE ZOSTAŁY przez Państwa zastrzeżone - sprawa zostanie skierowana na drogę postępowania sądowego. Po trzecie - iframe to de facto ja sam Pan dobrze wie jedynie głęboki link Po czwarte - jeśli bym chciał zdefiniować dowolnego referera, to zrobiłbym to wczytując zawartość strony javascriptem NIE WYSYŁAJĄC referera, tudzież wysyłając referera wymyślonego Po piąte: " Oj ta skleroza :-) www.pld.ORG.pl (która to domena jest już w naszych rękach) www.pld.pl to jacyś złodzieje co podpieli naszą stronę w frame + dodali swoje reklamy google. Ten tekst o złodziejach pochodzi z naszej strony akurat. " Pańska wypowiedź zostanie przekazana prawnikowi ze wskazaniem na narusznie dóbr osobistych. Po szóste, mieliście darmową reklamę niekomercyjnego projektu - zapraszam na stronę teraz. Pozdrawiam Piotr Oleszkiewicz ---------- Forwarded Message ---------- Subject: RE: pld.pl Date: Saturday 01 of December 2007 From: "Inter-Pi" <[EMAIL PROTECTED]> To: "'Arkadiusz Miskiewicz'" <[EMAIL PROTECTED]> Cc: > > Sprawy poza punktem 5 dotyczą zespołu PLD, rozumiem, że nie ma > przeciwskazań w > forwardnięciu Pana maila z uwagami na listy dyskusyjne PLD? Proszę się podzielić uwagami... > ps. proszę się podzielić kontaktem do notariusza, który potwierdza > zawartość > stron www - takiego ze świecą szukać (sprawdzone empirycznie). > Dowolny notariusz potwierdzi datę dowolnego dokumentu przyjętego do depozytu. Każdy powinien również potwierdzić zgodność wydruku strony z tym, co widać na ekranie. Z potwierdzeniem kodu źródłowego jest trochę gorzej: - jeśli chodzi tylko i wyłącznie o potwierdzenie istnienia kodu źródłowego przed jego upublicznieniem - to nie problem wystarczy oddać do depozytu nośnik potwierdzony datą (najlepiej zabezpieczony za pomocą opakowania typu tamper-proof), przydaje się w wypadku sporów dotyczących prawa autorskiego, - jeśli chodzi o potwierdzenie pewnej treści widocznej w danym momencie w Internecie, najlepiej dokonać szeregu opisanych czynności prowadzących do zapisania treści pobranych z Internetu i potwierdzić zarówno ich wykonanie jak i nośnik. W sprawach wagi mniejszej czasem wystarczy po prostu zdeponować nośnik u prawnika, który opatrzy go datą, tudzież publicznie dostępne archiwa stron internetowych, które powinny być potraktowane jako neutralne. Przyznam się Panu, że zawsze byłem entuzjastą PLD i bardzo poważnie zdziwiło mnie TAKIE potraktowanie sprawy przez zespół PLD, szczególnie brak jakiejkolwiek próby kontaktu i wyjaśnienia wątpliwości. Było nie było, kontakt jest dostępny, projekt jest Open Source'owy, treść strony nie była w żaden sposób modyfikowana (choćby po to żeby reklama wyświetlała się na każdej podstronie, co moim zdaniem byłoby denerwujące dla użytkownika), etc. Nie rozumiem również oburzenia tym, że ktoś osiągnął jakiś komercyjny zysk bazując na Open Source'owym projekcie (zysk nie wystarczający na opłacenie rejestracji nawiasem mówiąc). Czyż następnym krokiem w tym kierunku nie byłby lament typu: "złodzieje !!!, my tu ciężko pracujemy, a oni sobie dołączyli płytę z dystrybucją do gazety, o zgrozo, zarabiając." Pozdrawiam Piotr Oleszkiewicz ------------------------------------------------------- ---------- Forwarded Message ---------- Subject: RE: pld.pl Date: Saturday 01 of December 2007 From: "Inter-Pi" <[EMAIL PROTECTED]> To: "'Arkadiusz Miskiewicz'" <[EMAIL PROTECTED]> Cc: > On Saturday 01 of December 2007, you wrote: > > > Sprawy poza punktem 5 dotyczą zespołu PLD, rozumiem, że nie ma > > > przeciwskazań w > > > forwardnięciu Pana maila z uwagami na listy dyskusyjne PLD? > > > > Proszę się podzielić uwagami... > > Jak mam to rozumieć? Wysuwa Pan zarzuty dotyczące całej ekipy PLD > natomiast > maila wysyła Pan do mnie i nie życzy sobie by go forwardnąć do reszty. Zastrzerzenia moje zostały wysłane do osób, które wypowiadały się w sposób naruszający dobra osobiste. Nie mówie "nie forwardować" chciałbym jednakże mieć możliwość odpowiedzi na Pańskie uwagi. > Dokumenty - bez problemu, to co jest na ekranie - też pewnie bez > problemu ale > stwierdzić, że strona "xyz.pl" zawierała dnia tego i tego to i to to > już nie > chcą potwierdzać (choćby z prostego powodu, że strona może być > personalizowana na podstawie przeróżnych rzeczy). W momencie kiedy ma Pan potwierdzone wykonanie pewnych nie budzących wątpliwości czynności prowadzących do powstania zapisu na nośniku czy to elektronicznym czy papierowym, sąd w wypadku ewentualnego sporu ocenia, czy wykonanie tych czynności spowodowało utrwalenie zawartości strony internetowej, oczywiście w kwestii personalizacji - strony dostępnej dla danego użytkownika w danym momencie, ale w większości wypadków to wystarcza. > Treść stron www jest chroniona prawem autorskim, jeśli ma Pan umowę o > przeniesieniu praw majątkowych do tych treści to wtedy wolno Panu na > tym > zarabiać. Proszę mi wskazać na taką umowę (tu akurat ze mną Pan takiej > nie > zawierał mimo, że moje treści są na stronie pld) lub licencję na > stronie pld > zezwalającej na taki użytek. Zarabiać wolno na wielu rzeczach, wolno mi np. zarabiać na publikowaniu odnośnika do książki, którą właściciel udostępnia publicznie w Internecie nie pobierając za to opłat w żaden sposób. Proszę zauważyć, że treści ze strony http://pld-linux.pl pozostały na tej stronie, nie nastąpiło nie tylko skopiowanie tych treści, ale nawet automatyczny odczyt przez serwer do nas należący, wszelki dostęp do treści na stronie http://pld-linux.pl był dokonywany tylko i wyłącznie przez przeglądarkę klienta, bez jakiejkolwiek interwencji programistycznych w pobraną treść, a sposób prezentacji nie prowadził do utraty przez Państwa żadnych dochodów (gdyby tak było - link nie znalazłby się na naszej stronie, nie było naszą intencją pozbawianie kogokolwiek dochodów). Mimo tego, gdyby z Państwa strony skontaktowała się osoba uprawniona do reprezentacji organizacji i poprosiłaby o usunięcie linka - zostało by to wykonane bezzwłocznie (a jak na razie spotkałem się tylko z pytaniem jednej z osób z zespołu developementowego, czy możliwe by było stworzenie subdomeny - odpowiedź brzmiała "tak, bez opłat", aczkolwiek na tym komunikacja się zakończyła). Jak już pisałem - wyżej wspomniany link prowadził do strony nie mającej charakteru komercyjnego i de facto pomagał w popularyzacji dystrybucji PLD. Jeśli nie są Państwo zainteresowani taką promocją, a rozumiem po opublikowanych na WWW archiwach listy dyskusyjnej, ze tak właśnie jest, link do strony http://pld-linux.org został usunięty. Pozdrawiam Piotr Oleszkiewicz -- Arkadiusz Miśkiewicz PLD/Linux Team arekm / maven.pl http://ftp.pld-linux.org/ _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
