On Sun, May 10, 2009 at 13:14:28 +0200, Dariusz Laskowski wrote: >>> 2.6.28.9-1 leży w *main*! Po co Mu trujesz o 2.6.29.2? > >> Bo zasadą PLD jest niewymagalność kernela PLD-owego? > > Bez urazy, ale powyższe jest poniżej Twojego poziomu, > bo jesteś jednym z nielicznych w pld, który nie ma > najmniejszego oporu przed nazywaniem rzeczy po imieniu,
Dziękuję, staram się. Ostatnio uprawiałem ten proceder na quagga-dev, skutecznie. > więc wyłącz z łaski swojej ten stadny instynkt, > bo tysiące razy lepiej ode mnie rozumiesz różnicę między > główną gałęzią *dystrybucji* a jakimś przypadkowym katalogiem > na jakimś ftp... Owszem. Wiem także, że na tej liście wielokrotnie były identyfikowane problemy właśnie w zewnętrznych projektach. Informacja o tym, że na czystym kernelu spoza distro coś również nie działa jest o tyle istotna, że wskazuje na błąd poza łatami PLD. I vice versa - brak problemu na czystym kernelu oznacza, iż jest on distro-specific i komuś powinno się zachcieć, aby sprawdzić jakie wprowadzone zmiany się na to składają. To jest lista devel a nie users, tu mówimy ogólnie o developerce, a jej częścią jest przemielanie _oryginalnych_ projektów na nasze pakiety. Na users owszem, informacje o pozaPLD-owych problemach mogą być średnio interesujące. > Zresztą mniejsza o powyższe, bo zjawisko > zwane pld, aspirujące do bycia dystrybucją, ma większe > problemy (numerki to nie wszystko, a właściwie nic)... Zjawisko zwane FLOSS (teraz to modnie, kiedyś bym powiedział OSS) generalnie ma bardzo duży problem. Połowa projektów GNU jest martwa, GNOME dalej realizuje koncepcję chorego HID-a, KDE4 wydaje wersję testową z pełnym numerem (i pewnie świeci, mruga tylko nie gotuje), OOo jest na poziomie softu z ubiegłego wieku, linuksiany FF kuleje, gcc w tym tempie dogoni porządne kompilatory pod koniec wieku, autocrap nadal w użyciu, otwarte sterowniki Intela są OKDR od 2 lat, bluez4 już mi nie działa, tak samo jak te wszystkie Nowe Gówna (TM), GTK dalej nie wygląda jak Qt, Java wygląda jak z lat 70, ABI wszystkiego jest niestabilne (i przestaje działać raz soft do zarządzania macierzami, drugi raz zewnętrzne moduły), *conntrack jest przerabiany kilka razy do roku, IMQ jest nikomu niepotrzebne (jest przecież cudowne IFB - dzięki, któremu można wywalić maszynę jedną linijką kodu) i mógłbym tak sobie narzekać jeszcze parę ekranów. > Niestety nie da się. Bez względu na miejsce w sieci, bez względu > na to czy pisze się o pld źle, dobrze czy też neutralnie, to... > Nikogo to nie obchodzi. Kiedyś pld miało jakieś minimalne choćby > znaczenie i kilku (może nawet kilkunastu) przeciwników. Dzisiaj > o czymś tak marginalnym nikt nawet flejmować nie chce. > Zwyczajnie nie obchodzi nikogo poza garstką podbijaczy wersji. > Panowie, zła wiadomość: u m a r l i ś c i e . ;-( Umarł to plan 'Linux na desktopie'. Ja tam robię PLD dla siebie. -- Tomasz Pala <[email protected]> _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
