Witam Jako że mój stareńki routerek poprosił o przejście na zasłużoną emeryturę, złożyłem sobie jakąś maszynkę i zainstalowałem Th. Ponieważ konfiguracja była raczej trywialna (dwie zewnętrzne klasy /29 + lokalna natowana) stwierdziłem, że przepiszę po prostu co trzeba ze starej konfiguracji (Ra).
No i zonk. O ile zewnętrzne klasy były routowane prawidłowo, o tyle nata nie miałem. Po bliższych oględzinach okazało się, że kernele od 2.6 nie obsługują route add nat. No i teraz pytanko co z tym fantem zrobić? Moja propozycja: sprawdzać przy starcie network, czy kernel jest 2.6 czy niższy, i jeśli 2.6y+ to zamienić wywołania ip rule i ip route na odpowiednie iptables - czyli dla każdego read src,via,dst zrobić: iptables -I POSTROUTING -t nat -s $src -j SNAT --to-source $dst Albo - wersja leniwa: po wykryciu że kernel jest 2.6+ i coś siedzi w static-nat skrypt powinien się grzecznie wykrzaczyć z odpowiednim błędem... Bo tak jak jest to raczej zostać nie powinno. Komunikat błędu jest mylący, a network stop nie usuwa reguły. W dodatku dodana reguła uniemożliwia połączenie z natowaną klasą (co jest jeszcze bardziej mylące). Jeśli trzeba mogę spróbować napisać jakiegoś patcha, ale wolałbym nie - pewnie jest tu parę osób które się na tym lepiej ode mnie znają :) Pytanko - czy Th przewiduje w ogóle instalację kernela 2.4 czy można to sprawdzanie sobie darować? ethanak -- http://milena.polip.com/ - Pa pa, Ivonko! _______________________________________________ pld-devel-pl mailing list [email protected] http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl
