On Mon, Nov 28, 2011 at 01:24:29AM +0100, Bartlomiej Zimon wrote:
> Podejrzewam ze mozna w wiekszosci wzorowac sie na fedorze moze nawet polowe 
> rzeczy wywalic z naszych skryptow.
> W tym momencie skrypty SYSV sa uruchamiane ale jesli wrzuci sie plik .service 
> i/lub .socket to wszystko
> jedzie z automatu i zakrywa usluge SYSV. 

Tak jest robiony Upstart tam gdzie jest. Nawet jak w PLD nie ma joba
upstartowego, to można lokalnie wrzucić i skrypt init.d będzie
pominięty.

> W ten sposob mozemy krokowo przejsc na systemd.

Ale czy trzeba przechodzić i czy na pewno akurat na to?

Ja do końca do tego systemd nie jestem przekonany. Szczególnie
niespecjalnie podoba mi się idea 'startowania serwisu wtedy, gdy coś
próbuje z niego skorzystać' (BTW. w Upstart już też się chyba tak da)
– jak mam zbootowany serwer, to chcę mieć pewność, że wszystkie usługi
już działają, a nie, że może zadziałają, gdy ktoś się do nich odwoła.

Może dałoby się jakoś sprytnie i Upstart i systemd wspierać? Jestem w
stanie się pogodzić z porzuceniem 'normalnych' skryptów w init.d/ (ale
jakieś wrappery na Upstart/systemd powinny zostać, dla kompatybilności z
LSB).

Pozdrowienia,
        Jacek
_______________________________________________
pld-devel-pl mailing list
[email protected]
http://lists.pld-linux.org/mailman/listinfo/pld-devel-pl

Odpowiedź listem elektroniczym